środa, 25 marca 2015

Uwaga!Baba za kółkiem!

Większość panów  uważa, że  "baba za kółkiem"  to murowane nieszczęście na drodze.Powiem szczerze,że widząc czasem co niektóre kobity wyprawiają na drodze sama tak mówię.
Badania i statystyki wykazują jednak ,że kobiety jeżdżą ostrożniej, powodują mniej wypadków i bardziej dbają o samochody.Z drugiej strony w słynnym zdaniu "Uwaga!Baba za kółkiem" chyba coś jednak z prawdy jest...
Sama jestem "babą za kółkiem"  i coś nie coś na ten temat wiem.

zródło:google

Do jazdy raczej stworzona nie jestem.Mam prawo jazdy od 3 lat,które z wielkim trudem zdałam ( dopiero za 5-tym razem) ale jeżdżę niezbyt pewnie, wciąż mam świadomość ,że wiele muszę się jeszcze nauczyć, nabyć praktyki.Motam się czasem przy parkowaniu, cofaniu.Wjechanie w obce miasto  przyprawia mnie o ból brzucha.Fakt, jeżdżę ostrożnie, przestrzegam przepisów ruchu drogowego i  zawsze zapinam pasy.Miałam jednak dwie, trzy sytuacje w których cudem uniknęłam kolizji.Oczywiście z własnej winy.Mimo ,że orłem w prowadzeniu samochodu nie jestem to nie wyobrażam sobie nie mieć prawka.To tak jak być bez jednej ręki.Dużo nerwów i wysiłku kosztowało mnie zdobycie prawka, ale warto było!Niezależność jaką daje mi umiejętność samodzielnego prowadzenia samochodu jest bezcenna.Mam dzieci- wiadomo trzeba zawiezć do przedszkola, pojechać do lekarza, na zakupy, załatwić coś na mieście.Bez prawka byłabym uziemiona i zdana wyłącznie na osoby trzecie.
Są jednak "baby"  nieco inne niż wszystkie.Jeżdżą o wiele lepiej niż niejeden pan, umią zmienić koło , olej , filtry a nawet dokonać drobnych napraw mechanicznych!Kobiety bardzo dorównują panom w tej męskiej dziedzinie jaką jest motoryzacja i mechanika pojazdu.
Jak dla mnie to czarna magia.Podstawowe pojęcia może i znam typu:miska olejowa, chłodnica, amortyzator, akumulator .Ale gdyby mnie ktoś zapytał co to takiego koło zamachowe , wał korbowy czy poduszka silnika z pewnością wystawiłabym oczy.Warto jednak wiedzieć takie rzeczy nawet jeśli zupełnie nas to nie interesuje.Nie oznacza to,że kobieta musi umieć naprawić samochód.Zostawmy to może jednak facetom.Jednak możemy taką wiedzą zaskoczyć swojego faceta, bo wiadomo facet jak facet.Jest zdania ,że nie mamy bladego pojęcia o tych sprawach.
Tak jak wspomniałam wcześniej są kobiety stworzone do jazdy samochodem.W dzisiejszych czasach nie zdziwi nas kobieta za kółkiem autobusu czy też tira.Równouprawnienie wszechobecne.Ja z moimi umiejętnościami do jazdy  stereotypu chyba nie obalę, niestety  :(
Jednakże wiem,że po polskich drogach jezdzi wiele kobiet- kierowców, których nie powstydziłby się nawet sam Krzysztof Hołowczyc.



A wy jakie macie doświadczenia za kierownicą?

8 komentarzy:

  1. Zdałam za pierwszym razem, zawsze miałam do tego dryg, może dlatego że już jako dziecko jeżdżąc na rowerze znałam podstawowe zasady ruchu, później jako nastolatka miałam skuter który już zobowiązywał wręcz do znajomości przepisów. Fakt wiele moich koleżanek ale tez kolegów zdawało prawko po co najmniej 3 razy a nawet i bywało że 8 razy a niektórzy zdobywali prawko nie umiejąc jeździć z dnia na dzień. Moim zdaniem egzamin nie sprawdza naszych umiejętności ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęściara!Właśnie, masz rację do jazdy trzeba mieć dryg a ja niestety tego nie mam.
    Egzaminy na prawko były najgorszą rzeczą w moim życiu.Tyle stresu co się najadłam że to jest trudne do opisania.
    Masz rację ,że egzamin nie sprawdza naszych umiejętności bo prawdziwa nauka jazdy zaczyna się dopiero po egzaminie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez zdałam prawko za piątym razem. Za kierownicą czuje się w miarę pewnie, tylko mam jeden problem - nie pamiętam dróg. Dopiero jak przyjadę jedną trasę kilkanaście razy, to dopiero ją zapamiętam. Więc w zasadzie zawsze jadę w obce miejsce :) przez wyjściem za mąż co drugi weekend pokonywalam sama około 450km. Teraz nie mam już swojego auta wiec jestem zależna od męża.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo czyli nie tak zle ze mną :P Ja wciąż czuje się niepewnie i też nie pamiętam drogi :)W dalsze trasy wogóle sie nie wybieram.Początkowo jezdziłam z męzem ale to było gorzej , bo wciąż namnie krzyczał.Odkad jezdzę sama wiele się nauczyłam :)
      Także kobitki odwagi!Nawet takie beztalencia dojazdy jak mogąj ezdzić :)

      Usuń
  4. dla mnie instruktor mówił, że baba wcale nie musi gorzej jeździć. Wrecz przeciwnie- są ostrożniejsze od mezczyzn gdy jadą.
    Ja czuję się pewnie za kółkiem, wszyscy mówią mi że jeżdżę bardzo dobrze, ale za to orientacja w terenie u mnie leży :D

    beauty/fashion/lifestyle blog www.agabierko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, to dobry temat:) Mam prawo jazdy ponad 5 lat - uwielbiam jeździć samochodem - mimo, że nie jeżdżę codziennie, ale dość regularnie to jazda samochodem wpływa na mnie bardzo dobrze. Gdy jestem zestresowana, złapanie za kółko wpływa na mnie jak antydepresant - i wcale moja noga wtedy nie staje się cięższa, wręcz jestem bardziej wyrozumiała.
    Co do stwierdzenia "baba za kółkiem" - powiem szczerze, że w moim praktycznie 100% sytuacjach, które mogłyby się skończyć wypadkiem za kółkiem siedziała kobieta :) Oczywiście święta nie jestem, jednak zachowanie zimnej krwi - czy to u kobiet czy u mężczyzn oraz trochę zdrowego rozsądku jest podstawą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super,też bym tak chciała zupełnie bez stresu jezdzić..No ale może też kiedyś się doczekam :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziekuję za pozostawiony komentarz.Każdy z nich sprawia mi radość i motywuje do dalszego działania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...