Ja osobiście uważam ,że nie.Makijaż panny młodej powinien być dopasowany do jej urody i charakteru.
Wiele osób uważa,że makijaż w dniu ślubu powinien być delikatny, prawie niewidoczny.Nic bardziej mylnego.W tym dniu panna młoda ma czuć się wyjątkowo.Powinna mieć taki makijaż, który podkreśli jej atuty, w którym będzie się dobrze czuła.Będzie wyglądać rewelacyjnie zarówno na "żywo" jak i na zdjęciach.
Dziewczyna , która na co dzień maluje się mocno na pewno nie czułaby się dobrze w delikatnym makijażu i na odwrót :)
Spotykam się z dziewczynami,które wyraznie mówią - "Ma być mocno i wyraziście"..Oczywiście wszystko ma swoje granice.Wizażystka powinna wiedzieć do jakiego stopnia ma sięgać ta wyrazistość.W końcu ślub to nie wyjście na dyskotekę.
Jadwiga - to przyszła panna młoda, która przy próbnym makijażu wiedziała czego chce - "ma być wyraziście ale bez przesady"
Zrobiłam jej oto taki makijaż.W dniu ślubu będzie miała dodatkowo doczepione kępki rzęs co jeszcze bardziej wyeksponuje jej piękne oczy.
Co myślicie o takim makijażu?Czy Waszym zdaniem makijaż pasuje do urody modelki?
Jaki makijaż byłby waszym wymarzonym na ślubie?