Badania i statystyki wykazują jednak ,że kobiety jeżdżą ostrożniej, powodują mniej wypadków i bardziej dbają o samochody.Z drugiej strony w słynnym zdaniu "Uwaga!Baba za kółkiem" chyba coś jednak z prawdy jest...
Sama jestem "babą za kółkiem" i coś nie coś na ten temat wiem.
![]() |
zródło:google |
Do jazdy raczej stworzona nie jestem.Mam prawo jazdy od 3 lat,które z wielkim trudem zdałam ( dopiero za 5-tym razem) ale jeżdżę niezbyt pewnie, wciąż mam świadomość ,że wiele muszę się jeszcze nauczyć, nabyć praktyki.Motam się czasem przy parkowaniu, cofaniu.Wjechanie w obce miasto przyprawia mnie o ból brzucha.Fakt, jeżdżę ostrożnie, przestrzegam przepisów ruchu drogowego i zawsze zapinam pasy.Miałam jednak dwie, trzy sytuacje w których cudem uniknęłam kolizji.Oczywiście z własnej winy.Mimo ,że orłem w prowadzeniu samochodu nie jestem to nie wyobrażam sobie nie mieć prawka.To tak jak być bez jednej ręki.Dużo nerwów i wysiłku kosztowało mnie zdobycie prawka, ale warto było!Niezależność jaką daje mi umiejętność samodzielnego prowadzenia samochodu jest bezcenna.Mam dzieci- wiadomo trzeba zawiezć do przedszkola, pojechać do lekarza, na zakupy, załatwić coś na mieście.Bez prawka byłabym uziemiona i zdana wyłącznie na osoby trzecie.
Są jednak "baby" nieco inne niż wszystkie.Jeżdżą o wiele lepiej niż niejeden pan, umią zmienić koło , olej , filtry a nawet dokonać drobnych napraw mechanicznych!Kobiety bardzo dorównują panom w tej męskiej dziedzinie jaką jest motoryzacja i mechanika pojazdu.
Jak dla mnie to czarna magia.Podstawowe pojęcia może i znam typu:miska olejowa, chłodnica, amortyzator, akumulator .Ale gdyby mnie ktoś zapytał co to takiego koło zamachowe , wał korbowy czy poduszka silnika z pewnością wystawiłabym oczy.Warto jednak wiedzieć takie rzeczy nawet jeśli zupełnie nas to nie interesuje.Nie oznacza to,że kobieta musi umieć naprawić samochód.Zostawmy to może jednak facetom.Jednak możemy taką wiedzą zaskoczyć swojego faceta, bo wiadomo facet jak facet.Jest zdania ,że nie mamy bladego pojęcia o tych sprawach.
Tak jak wspomniałam wcześniej są kobiety stworzone do jazdy samochodem.W dzisiejszych czasach nie zdziwi nas kobieta za kółkiem autobusu czy też tira.Równouprawnienie wszechobecne.Ja z moimi umiejętnościami do jazdy stereotypu chyba nie obalę, niestety :(
Jednakże wiem,że po polskich drogach jezdzi wiele kobiet- kierowców, których nie powstydziłby się nawet sam Krzysztof Hołowczyc.
A wy jakie macie doświadczenia za kierownicą?